piątek, 3 lipca 2015

[ ShinyBox - czerwiec 2015 ]


Ostatnie pudełko ShinyBox trafiło w moje ręce. W tym miesiącu Shiny Box świętuje swoje urodziny, więc pudełko zostało nazwane Birthday Edition. Zapowiedzi były bardzo obiecujące i myślałam, że jako że to edycja urodzinowa to i pudełko będzie za przeproszeniem "urywało du*ę". Niestety nic mi nie urwało. Wszystko pozostało na swoim miejscu. Czy jestem zadowolona? Zaraz się przekonacie. Ale po kolei.


Na początek dwie ulotki rabatowe - jedna na soczewki kontaktowe - 6% i okulary - 25 zł i  dieta na 14 dni z OXY smartdiet.

Jeśli któraś z Was korzysta z soczewek to zapraszam na stronę szkla.com z kodem SHINYBOX6. Okulary z kodano.pl z kodem SHINYBOX25.


A w pudełku znalazły się tym razem:



1. MAGICLASH Serum stymulujące wzrost rzęs.  Preparat oparty na naturalnych składnikach ma odbudować i upiększyć rzęsy.
Chętnie przetestuję. Z tego typu produktów miałam wcześniej odzywki z Eveline i L'biotica. Obie fajnie współpracowały z moimi rzęsami i obie używam obecnie - chociaż już nie tak regularnie jak na początku.
Produkt pełnowymiarowy w cenie 99 zł za 5 ml. 

Pudełko było intensywnie reklamowane tym, że właśnie ten produkt się w nim znajdzie. Zapewne tylko z tego względu wiele osób zamówiło pudełko. 

2. LILLAMAI Peeling algowy do ciała. Ma złuszczać, odżywiać i regenerować a ogólnie rzecz biorąc uelastyczniać całe ciało. 
Ja uwielbiam produkty do ciała, wszelkie peelingi itd. Na pewno przetestuję :)
Produkt pełnowymiarowy 120 ml za 51 zł. W pudełku pojemność 50 ml - 21,25 zł

3. APIS. Mgiełka do twarzy i ciała. Oparta na naturalnych składnikach ma zapewnić piękny, świeży i promienny wygląd. Mi trafiła się mgiełka z wodą różaną i ekstraktem z dzikiej róży.
Uwielbiam moją wodę termalną i wydaje mi się, że z taką mgiełką też się chętnie zaprzyjaźnię :)
Produkt pełnowymiarowy w cenie 24 zł za 150 ml.

4. SILCARE Masełko do skórek. Preparat ma zapobiegać wysychaniu skórek wokół paznokci, ma je zmiękczać i natłuszczać. 
Ja mam duże problemy ze skórkami, więc na pewno mi się przyda. Mam nadzieję, że będzie działał.
Produkt pełnowymiarowy w cenie 9 zł za 12 ml. 

5. GLAZEL VISAGE Cień do powiek wypiekany Terracotta. Kolor miedzi. 
Produkty Glazel znalazłam wcześniej w poprzednich Boxach. Muszę przyznać, że cień sypki, który znalazłam wcześniej używam namiętnie i myślę, że jeśli ten cień będzie ładnie wyglądał na moich powiekach to też się z nim polubię. Z mojego doświadczenia poprzedni cień się nie osypuje, ładnie wygląda i długo się utrzymuje na powiece bez używania bazy :-)
Produkt pełnowymiarowy w cenie 30 zł za 9 g.

6. SKIN 79 Krem HOT PINK BB & Krem VIP GOLD BB. Reklamowany jako najchętniej kupowany azjatycki krem BB na polskim rynku. 
Kiedyś nawet rozglądałam się za azjatyckimi kremami BB aż w końcu skończyłam na kupieniu najpierw kremu BB z Loreal, który bardzo lubiłam a potem przerzuciłam się na krem cc z Bourjois, którego mam już drugie opakowanie. Próbki, które zostały dołączone do pudełka mają bardzo małą pojemność. Jeśli na prawdę mnie zachwycą to zastanowię się nad kupnem. Moja skóra jest mało problematyczna, trądzik nigdy mnie nie dotyczył, więc nie masakruję już od dawien dawna skóry mocnymi podkładami. Używam albo kremu cc albo podkładu mineralnego z Lily Lolo, który ostatnio testuję i bardzo się polubiliśmy. 
Pełnowymiarowy krem można kupić za około 100 zł. Próbki mają kilka ml ale nie widzę informacji ile dokładnie. 



Podsumowując:
Pudełko zamówiłam za 49 zł a produkty dostałam o wartości 183,25 + dwie próbki o nieznanej mi wartości. Całkiem nieźle. Szczerze powiem, że jak otworzyłam pudełko byłam zawiedziona. Ale jak zaczęłam pisać post i bardziej zastanawiać się nad produktami to jestem nawet zadowolona, bo tak na prawdę są one trafione w punkt. Na razie kończę tym pudełkiem moje testowanie z ShinyBoxem. Raz na jakiś czas zastanawiałam się nad BeGlossy, ale chyba jeszcze nie zachęciło mnie nic na tyle, żeby znów coś zamawiać. 


Podsumowując wszystkie zamówione pudełka polubiłam comiesięczne prezenty. Jak przychodziła paczka to otwierałam ją jak świąteczny prezent, bo nie wiedziałam czego się spodziewać :-)  Większość produktów używam lub czekają na użycie. Z tych które już użyłam jestem zadowolona i na pewno zdarzy się tak, że niektóre kupię ponownie. 
Tego typu pudełka są dla osób, które lubią testować nowe produkty, lubią prezenty i mają dużo miejsca na zapasowe produkty :) Ja osobiście jestem zadowolona. Chociaż jakbym prawdopodobnie miała dostawać takie pudełka przez ileś miesięcy to zawaliłabym się produktami po sufit. Mimo wszystko często większą radość mam z produktu na który długo odkładałam i chomikowałam pieniądze a jest on moim wymarzonym produktem. Tak np było z podkładem Lily Lolo na który czaiłam się już co najmniej 2 lata czy rozświetlaczem Mary Lou-Manizer.

A jak Wam spodobało się to pudełko urodzinowe oraz poprzednie boxy? 

pozdrawiam,
diabelnieanielska