sobota, 7 marca 2015

[ BonBonBaby luty 2015 ]


Kto z nas nie lubi niespodzianek? :-) Ehm. Ja? :) No tak, ale od czasu do czasu nie zaszkodzi, nawet takim osobom jak ja, które lubią mieć wszystko zaplanowane na tip-top oraz wiedzę nieskończoną. 
Z takim właśnie nastawieniem zakupiłam pudełko BonBonBaby. 

Oczywiście wcześniej słyszałam o boxach typowo kosmetycznych czy organicznych, ale nie wiedziałam, że są takowe również z przeznaczeniem dla mam czy dzieci. Sam pomysł znalazłam na blogu http://retro-moderna.blogspot.com. Poczułam się zachęcona i stwierdziłam - czemu nie? 

Zawsze byłam ciekawa tego typu wynalazków a zawsze było mi szkoda po pierwsze pieniędzy a po drugie tego co będzie jak nic mi się w owym pudełku nie spodoba. I chyba tym razem poniosła mnie fantazja, bo za jednym zamachem zamówiłam to pudełko i jeszcze dwa inne. Na wypróbowanie (czekam na dostawę BrzusioBox oraz ShinyBox, ale to na pewno w oddzielnych postach).

Chciałabym się z Wami podzielić moją opinią na temat tego wynalazku. Zrobię również mam nadzieję porównanie pudełek, gdy już do mnie wszystkie dotrą. 

Aha. Wiem, że wg niektórych kwestia subskrypcji pudełek jest dosyć kontrowersyjna. To czy się opłaca czy nie, czy warto czy nie warto itd jest subiektywną opinią każdego z nas. Jedni uważają to za stratę kasy a inni za fajną zabawę z niespodziankami. I tak właśnie ja potraktowałam te pojedyncze zamówienia. Pojedyncze na obecną chwilę, bo jeśli któreś z nich faktycznie mnie zafascynuje tak, że na widok zawartości spadnę z krzesła to nie omieszkam pewnie zamówić ponownie boxa w przyszłości. 
Na razie jest to tylko i wyłącznie forma eksperymentalna a pudełka zamówiłam sama za własne pieniądze i nie są one żadnym prezentem itd. To tak słowem wstępu :-)

Zacznę od podstaw.
Zanim złożymy zamówienie uzupełniamy kilka informacji o naszych szkrabach: Imię, data urodzenia/planowana data porodu, płeć. Potem wybieramy plan:

I zamawiamy. Wg uzupełnionych przez nas danych dostajemy specjalnie przygotowane dla nas pudełko z 3 możliwych (kobiet w ciąży, mamy i dziecka 0-6 m-cy lub mamy i dziecka 6-12 m-cy. 
Dostajemy 5 pełnowartościowych produktów + różne gratisy. 

Pudełko przyjeżdża kurierem w ładnym kartonie. W którym znajduje się już docelowe pudełko z produktami.




Po otwarciu pudełka wita nas zapakowane delikatnym papierem i śliczną wstążką zawartość. Na wierzchu wstępne ulotki i informacje. Ulotkę z informacjami o produktach przeczytałam na sam koniec a na początku zaczęłam rozpakowywać paczkę. Jako pierwsza była ulotka mówiąca w skrócie czym jest pudełko BonBonBaby, a druga zaznajomiła mnie z Prawami kobiet w szpitalu - wg mnie bardzo na +.




A oto co znalazło się w mojej paczce:


1. Oliwka pielęgnacyjna HIPP. Chyba nie ma bardziej rozsławionej oliwki na polskim YT i w blogosferze. Ja nigdy jej nie używałam. Przeważnie decydowałam się na tańszy Babydream. Oczywiście wykorzystywałam ją w ciąży a nie na dziecku. Z tą myślę, że poczekam na Laurę i będę ją miziała po kąpieli. 
Produkt pełnowartościowy 200 ml = cena ok. 13 zł wg ulotki. W Rossmannie kosztuje 14,99 zł.

2. Suszone próżniowo owoce. Na ulotce jest informacja o ananasie a mi trafił się banan. Wolałabym ananasa, ale banana też lubię. 
Produkt pełnowartościowy 10 g = cena ok 9,90 zł wg ulotki. Na stronie producenta 9,99 zł. 

3. Szampon do włosów WAX Pilomax do włosów suchych bez objętości. Trafione w 10, bo idealna do włosów jakie ja posiadam. W kolejce szamponów mam jeszcze jeden z Balea, ale potem ruszę z testem tegoż właśnie. Jestem go bardzo ciekawa. 
Produkt pełnowartościowy 250 ml = ok. 22 zł.

4. Odżywka do włosów WAX Pilomax do włosów cienkich, zniszczonych, bez objętości. I znów super dopasowany do mnie produkt. Będę używała razem z szamponem po zużyciu zapasu Balea.
Produkt pełnowartościowy 200 ml = ok. 21 zł.

5. Skarpety ZOOKSY. Grube i długie. Na pewno się przydadzą na zimowe wieczory (chociaż już pewnie nie tej zimy ;)). Troszkę na mnie przyduże, bo posiadam małą stopę. 
Produkt pełnowartościowy ok. 22 zł.

Z gratisów w paczce znalazłam:

1. Tołpa Dermo body Mum - Krem ujędrniający brzuch, uda i pośladki. Sama zastanawiałam się podczas ciąży czy go nie kupić, ale dobijała mnie cena i w końcu testowałam inne produkty. Tak więc chętnie przy okazji wypróbuję ten z Tołpy. 
Produkt pełnowartościowy ma 250 ml, otrzymana próbka ma 50 ml. Cena po przeliczeniu ok 10 zł. 

2. Perlux baby do prania. Kiedyś dzięki uprzejmości Streetcom używałam podobnych, nie przeznaczonych dla dzieci z Ariela. Z ciekawością wypróbuję. Szkoda, że tylko 2 sztuki. 
Produkt pełnowartościowy ma 24 sztuki, otrzymana próbka posiada 2 sztuki. Cena po przeliczeniu ok. 3 zł.

3. Naklejka do samochodu z firmy HIPP - Z nami jedzie dziecko. Prawdopodobnie wykorzystam :)

4. Poradnik przyszłej mamy z HIPP. W środku znajdziemy m.in. różne notatniki, miejsce na zdjęcie usg, informacje o żywieniu czy pielęgnacji ciała w ciąży, o przygotowaniu do porodu, o pierwszych chwilach z maluszkiem, o karmieniu piersią itd. 

5. Ulotka o prawach kobiet w szpitalu. Wspomniałam o niej wyżej. 


6. I myśląc, że to już tyle nie zajrzałam głębiej. Potem na samym dnie odnalazłam jeszcze mega gruby magazyn KIKIMORA. Cena na okładce to 15 zł. Zapakowałam jako lekturę do szpitala.


Podsumowując:
Za Box zapłaciłam 57 zł. Cena produktów zawartych wewnątrz to ok. 115 zł wg danych na ulotce. Cena niektórych produktów jednak różniła się od tych, które znalazłam w internecie, ale bardzo minimalnie. Wg moich obliczeń różnica w cenie pudła a wartością produktów to ok. 58 zł. Moim zdaniem całkiem przyzwoicie. 

Przy rozpakowaniu pudła miałam mieszane uczucia. Potem jednak przy głębszej analizie jestem zadowolona. Myślałam, że będzie więcej rzeczy dla maluszka, ale faktycznie zaznaczyłam w formularzu datę planowanego porodu, więc dostałam paczkę dedykowaną dla przyszłych mam a nie dla mamy i dziecka. Logiczne. Nie doczytałam na stronie tych 3 opcji boxa. Mój błąd. 

Zerknęłam jednak w czeluści internetu, gdzie blogerki opisały już dwa pozostałe pudełka i zachęciło mnie to do zamówienia kolejnego, ale dopiero za jakiś czas jak już Laura będzie z nami. Wtedy dostaniemy pudełko dla mamy i dziecka w przedziale wiekowym 0-6 m-cy :-) 

Jako, że to moje pierwsze pudełko, a ja bardzo rzadko robię kosmetyczne zapasy to jestem zadowolona, bo na pewno wszystkie te produkty chętnie wykorzystam. Co innego gdybym miała stałą subskrypcję i tonę kosmetyków odłożonych na później, wtedy pewnie bym mogła pomarudzić :-)

Zapraszam Was TU.

A jaką wy macie opinię o tego typu pudełkach? Może któraś z Was zamawiała? Jak wasze odczucia?

pozdrawiam, 
diabelnieanielska