poniedziałek, 29 grudnia 2014

[ Zdrofit DLA MAM - moje wrażenia ]

Pisałam jakiś czas temu, że zapisałam się na zajęcia fitness dla przyszłych mam oraz tych, które już mamami są. Zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu - w poniedziałki i czwartki o godzinie 10.00 w klubie Zdrofit - Wola Dla Kobiet na ul. Kasprzaka. Były to moje pierwsze odwiedziny w tej lokalizacji.

Klub Zdrofit znam, bo gdy jeszcze wynajmowałam mieszkanie w innej części Warszawy też uczęszczałam do Zdrofitu ale w innej lokalizacji. W sumie to byłam tam swego czasu dość częstym odwiedzającym, bo miałam takie napady, że potrafiłam przesiadywać tam kilka ładnych godzin w tygodniu - zwłaszcza przed ślubem.


Wracając do sedna... Odkąd dowiedziałam się o ciąży przestałam biegać. Było mi źle z tego powodu, bo bardzo to polubiłam. Parę razy udało mi się nawet zmobilizować męża na wspólne bieganie. W trakcie ciąży parę razy ćwiczyłam w domu specjalne ćwiczenia dla kobiet w ciąży, parę razy poszłam na spacer, ale co tu ukrywać spacery w zimne jesienne dni dla takiego zmarźlaka jak jak to nic przyjemnego. Gdy byłam w 24 tc na FB wyskoczyła mi informacja o zajęciach dla mam. Pod wpływem impulsu zapisałam się i poszłam.

Sam klub, tak jak pozostałe Zdrofit-y w Warszawie jest urządzony bardzo fajnie. Bez problemu się w nim odnalazłam. Uprzejma Pani na recepcji wytłumaczyła co gdzie jest itd. Przyznam się, że miałam lekkiego stresa jak to będzie, czy będę dała radę ćwiczyć, czy nie będzie nudno itd.

Całkiem spora szatnia, ładna łazienka, prysznice, sauna, niewielka za to siłownia, ale myślę że wystarczająca chociaż nie wiem jak wygląda tam ruch wieczorami. Klub posiada dwie sale fitnessowe w pełni wyposażone.

Zajęcia dla mam prowadzi sympatyczna Pani Marzena. Zaskoczyła mnie frekwencja i sposób zorganizowania zajęć. Myślałam, że chętnych na tego typu zajęcia nie będzie dużo. Miło się zaskoczyłam, bo było zarówno kilka kobiet w ciąży od ledwo widocznej do zaawansowanej oraz kilka młodych mam z dziećmi zarówno małymi jak i tymi już raczkującymi.

Dzieci bardzo grzecznie fikały sobie radośnie do puszczonej muzyki. Gdy któreś domagało się jedzenia nie było problemu i można było zrobić chwilową przerwę w ćwiczeniu i nakarmienie malucha. Raz zdarzyło się, że akurat wykonywane były ćwiczenia na leżąco i mamusia połączyła ćwiczenie z karmieniem. Podczas mojego pobytu na zajęciach tylko raz zdarzyło się, że wszystkie obecne dzieci urządziły sobie wspólne płakanie. Mimo wszystko muszę powiedzieć, że było to urocze, bo wszystkie płakały w rytm ćwiczeń pozostałych pań.

Same ćwiczenia Pani Marzena dostosowuje do obecnych na sali ćwiczących i urozmaica je. Nie ma więc sytuacji, że na każdych zajęciach wykonujemy te same ćwiczenia aż do znudzenia. Mi osobiście najbardziej przypadły do gustu ćwiczenia z piłkami. Gdy jakieś ćwiczenia nie mogą być wykonywane w ciąży Pani Marzena zamieniała ćwiczenia dostosowując je indywidualnie. Nie ma też nad nami krzyczącego prowadzącego, który zmusza nas do utrzymania tempa ćwiczeń. Każdy ćwiczy w takim tempie w jakim da radę.

Mnie najbardziej rozbawiały ćwiczenia w których Panie w ciąży ćwiczyły z ciężarkami a mamy z dziećmi na rękach, które bacznie obserwowały co się dzieje lub radośnie chichotały. Myślę, że zdecydowanie rozluźniało to atmosferę.

Tego typu zajęcia mają jeszcze jeden plus. W "wolnym czasie" tj. w szatni przed czy po zajęciach, na sali między ćwiczeniami itp zarówno mamy przyszłe jak i te już urzędujące mają możliwość wymienienia się swoimi doświadczeniami, radami itd.

Obecnie na zajęcia już nie uczęszczam chociaż bardzo żałuję, bo myślę, że jest to super sposób na spędzenie czasu, utrzymanie formy i kontakt z innymi kobietami, które są często na tym samym etapie życia co my. Niestety zalecenia mojego lekarza jasno sprecyzowały, że mam nakaz oszczędzania się i jak najczęstszego leżenia. Myślę, że jeśli moja córcia pozwoli to dołączę do ćwiczeń już z nią.  Mam nadzieję, że mi na to pozwoli.


PAMIĘTAJ! ZANIM PRZYSTĄPISZ W CIĄŻY DO JAKICHKOLWIEK ĆWICZEŃ SKONSULTUJ SIĘ ZE SWOIM LEKARZEM PROWADZĄCYM!!!