wtorek, 18 listopada 2014

[ położna na zamówienie ]



Powoli zaczynam myśleć o porodzie. Szpital mam już wybrany. Od samego początku zastanawiałam się nad szpitalem Św. Zofii na Żelaznej w Warszawie jednak potem mój "były" lekarz prowadzący polecił mi Instytut Matki i Dziecka. Po weryfikowaniu, czytaniu opinii i przesłuchaniu wszystkich znajomych, którzy urodzili w Warszawie wróciłam ponownie do Św. Zofii. Jedna decyzja zapadła i na razie zostaje niezmienna od jakiegoś czasu.
I teraz dylemat, który obecnie znajduje się na pierwszym miejscu w mojej głowie.

Czy warto płacić za indywidualną opiekę położnej?

Pierwsza myśl była taka, że "po co?". Położna - jakakolwiek by nie była - ma swoje obowiązki do wykonania i nie ważne czy będzie opłacona czy nie to i tak musi się zaopiekować pacjentką najlepiej jak potrafi i jak mówią standardy a przede wszystkim jak mówi jej zakres obowiązków. I teraz pytanie czy faktycznie tak jest?

W Szpitalu Św. Zofii za opiekę położnej "na wyłączność" stawka obecnie wynosi 1.500 zł. Jak dla mnie - kupa kasy. Jedne z moich znajomych rodziły bez tego udogodnienia i były zadowolone. Drugie rodziły z "wykupioną" położną i bardzo sobie chwalą tą opiekę. Zdania są podzielone. Wiadomo - ile osób - tyle opinii.

Jednak dziś podczas spotkania z moimi dwoma koleżankami i kolegą z pracy totalnie ześwirowałam. Ich zdaniem wykupienie położnej to absolutna konieczność w dzisiejszych czasach. Bez tego poród będzie tragiczny, bolesny a rodząca będzie pozostawiona sama sobie. Bez wykupionej położnej nikt się pacjentką nie interesuje, nie ważne jak bardzo jest źle to położne mają pacjentkę gdzieś i robią tylko całkowite minimum. Wg nich bez opłacenia położnej matka z nowo narodzonym dzieckiem jest pozostawiona sama sobie z opieką nad nim i nie ważne czy szwy bolą, czy pacjentka da radę wstać z łóżka czy nie - jak dziecko płacze to nie ma bata i "radź sobie matko sama".
Szczerze? Spanikowałam i mam jeden wielki mętlik w głowie...

A co wy myślicie o tym? Korzystałyście z indywidualnej opieki położnej? Warto zapłacić tyle pieniędzy? Czy wtedy opieka jest inna? Lepsza?


pozdrawiam,
diabelnieanielska


dopisek:
Przypomniała mi się jeszcze jedna kwestia odnośnie braku miejsc w szpitalu. Podobno wtedy rodzące są odsyłane do innych szpitali, gdzie aktualnie są miejsca. No i oczywiście kolejna opinia, że gdy ma się wykupioną położną to wtedy nawet w przypadku braku miejsc "muszą" nas przyjąć... Mam nadzieję, że to tylko taki wymysł moich znajomych...