poniedziałek, 16 listopada 2015

[ Optima DHA - testowanie Streetcom ]

Kochani, 

znów udało mi się dostać do kampanii produktu na stronie Streetcom.pl. Ponownie jest to margaryna - tym razem Optima DHA (opinię o poprzednim produkcie znajdziecie TU).



Ja na swojej jedzeniowej drodze spotkałam się wcześniej z margaryną Optima Cardio. Zdarzyło mi się ją kupić parę razy ze względu na to, że przez jakiś czas często bywał u mnie mój tata, który ma chore serce i tego typu produkty są dla niego dozwolone. A jak już miałam w lodówce to i używałam :)

Optima DHA to nowy produkt z rodziny margaryn Optima, który ma wspierać prawidłową pracę mózgu i wzroku. 

Na początek trochę informacji czym jest owe DHA :) 
otóż DHA jest to - uwaga trudne słowo ;-) - kwas dokozaheksaenowy czyli wielonienasycony kwas tłuszczowy należący do grupy Omega-3 znajdujący się we wszystkich komórkach ciała człowieka. Jest on jednym z głównych składników budulcowych mózgu i siatkówki oka. 

Młode mamy na pewno wiedzą co to jest, bo przez okres ciąży i karmienia piersią zalecane jest uzupełnianie kwasów DHA :) Trzeba jednak wspomnieć że kwasy DHA są niezbędne na każdym etapie życia nie tylko w ciąży i podczas karmienia.

Głównym źródłem kwasów są tłuste ryby morskie a także owoce morza jednak pierwotnym źródłem DHA są algi morskie. Można też oczywiście uzupełniać kwasy tabletkami. 

Optima DHA powstała po to by zapoczątkować nowy sposób dostarczania DHA.

Paczka przyszła do mnie kurierem. W opakowaniu termicznym, które na pewno wykorzystam w podróżach, znajdowały się 4 opakowania margaryny - każde po 400 g, przewodnik oraz 15 ulotek do rozdania znajomym. 





Jak widzicie na zdjęciu nawet Laura zainteresowała się rozpakowywaniem paczki :)


Samo opakowanie margaryny jest czytelne i utrzymane zgodnie z poprzednimi jej "siostrami" tj Cardio i Omega-3. Lubię takie przejrzyste projekty bez zbędnych rysunków i innych grafik.

Skład przedstawia się następująco:


Co prawda producentem margaryn nie jestem, ale moim zdaniem fajnie by było jakby udało się uniknąć paru pozycji, np tłuszczu palmowego.

Kolejną rzeczą która rzuciła mi się od razu w oczy to to, że opakowanie jest duże, bo aż 400 g. Moim oczom po otwarciu opakowania ukazała się jednak dość duża przestrzeń, przez co wyszło jak z chipsami - pół opakowania to powietrze. Wagowo sprawdziłam i się zgadzało. To uważam za minus.



Jeśli chodzi o smak to mi odpowiada. Bardziej przepadam za naturalnym masłem, a odkąd mam Thermomixa to masło robię samodzielnie. Razem z osobami, które przetestowały margarynę ze mną próbowaliśmy wypunktować co nam się w tej margarynie podoba. Jak większość margaryn fajnie się rozsmarowuje, fajnie smakuje solo na chałce, świeżych bułeczkach czy chlebie. Nie ma sztucznego smaku a zapach uważam że jest neutralny. 

Raz usmażyłam na niej jajecznicę, raz użyłam do posmarowania blaszki do ciasta i w obu przypadkach margaryna się sprawdziła. 

Na ulotce dołączonej do zestawu, którą przekazywałam osobom testującym znalazły się nawet porady jak rozruszać szare komórki :) 

Całość oczywiście na plus. 

Dodatkowo każdy może wziąć udział w akcji "Wypróbuj za darmo" :) poniżej rozpiska jak to zrobić.



Dziękuję Streetcom.pl za możliwość przetestowania produktu :)

pozdrawiam,
diabelnieanielska