wtorek, 12 stycznia 2016

[ Opowieści Laury - mam już 42 tygodnie !]

Cześć kochani,

Poniedziałek upłynął nam na powrocie do Warszawy. Rano po śniadaniu mamusia dopakowała nasze rzeczy i wyładowani po sam dach samochodu ruszyliśmy jeszcze na chwilę do babci Ali i dziadka Wiesia się pożegnać. 

Droga minęła mi szybko, bo praktycznie całą przespałam. Jak się budziłam to miałam ze sobą zabawki i o zajęcie nie było trudno. 

Tak jak mamusia się obawiała pierwsze 3 dni po powrocie zajęły nam na przestawienie się po okresie mnóstwa ludzi wokół którzy mnie zabawiają, przytulają i noszą na rękach. Momentami było ciężko, bo mamusia uparcie nie chciała mnie nosić na rękach i robiła to tylko, gdy była taka konieczność. Za to więcej siadała ze mną i mnie przytulała. Do tego ze świąt wróciłam z mnóstwem nowych zabawek, więc gdy zaczynałam płakać i marudzić to bawiłyśmy się wspólnie na mojej macie. 

Zabawy z tatusiem też są fajne. Tata pozwala mi na więcej rzeczy niż mamusia. Mama tłumaczy to tym, że ona dba o moje bezpieczeństwo. 

Zabawy z tatusiem wyglądają tak:


Mama się denerwuje, że grzebię w śmieciach a tata się cieszy :)

Mojego pierwszego Sylwestra przespałam... - taki ze mnie imprezowicz :-) mieliśmy jechać do wujka Konrada do Kobyłki, ale dzień wcześniej a właściwie noc wcześniej mamusię dorwało duże zatrucie pokarmowe i nie czuła się najlepiej. Tak więc rodzice Sylwestra spędzili oglądając najnowszego Bonda i galę sylwestrową disco-polo :) kilka minut po północy mamusia poszła spać - taka z niej imprezowiczka :) tatuś za to do 3.00 oglądał serial o wikingach :)

W tym tygodniu mój siódmy ząbek nadal się nie pokazał. Mamusia co dzień zagląda mi do buzi i mówi "już na dniach wyjdzie, już go widać" i tak od ponad tygodnia :)

Noce ładnie przesypiam, budzę się na śniadanko między 5 a 6 rano. Wieczorem tatuś mnie kąpie, pluskamy się z kaczuszkami i rybkami a potem mamusia daje mi butlę i ładnie zasypiam. Parę razy zdarzy mi się obudzić na chwilkę, ale lekko ululana od razu zasypiam. 

No i mamusia zrezygnowała już z karmienia mnie dodatkowo kaszą przed mlekiem. Jem po prostu większą ilość mleczka :)

Buziaki, 
Laura