niedziela, 16 czerwca 2013

[ zakupy allegro ]

Zacznę od tego, że jakoś specjalnie nigdy nie ciągnęło mnie do tego, aby się w jakikolwiek sposób obwieszać milionem bransoletek, pierścionków, kolczyków czy naszyjników. No właśnie.. nigdy, aż do weekendu tydzień temu. Ale zacznę od początku..

W ostatnim czasie bardzo polubiłam "e-marzenie" :) Często biegam po internecie, oglądam zdjęcia, zastanawiam się, jak fajnie byłoby mieć spódnicę do ziemi, sandałki na koturnie itp. Jednak nigdy nie pomyślałam nawet o kupnie takich rzeczy. Jestem z natury "centusiem" i faktycznie zawsze kupowałam te rzeczy, które w danej chwili były mi niezbędne. Podstawowy zestaw ciuchów, podstawowy zestaw kosmetyków, podstawowy zestaw biżuterii.

Aż mnie wreszcie puknęło i dokładnie kilka dni temu dotarła do mnie paczka z biżuterią zakupioną na allegro. Zapożyczę zdjęcia z internetu, bo moje własne wyszły kiepsko a faktycznie biżu na żywo nie odbiega niczym tej na zdjęciach :)
zatem przedstawiam:

1. Naszyjnik miętowy, przepiękny kolor, dosyć lekki, pięknie prezentuje się do zarówno sportowych, jak i eleganckich outfit'ów

2. Skórzana bransoletka z dwoma sercami, urocza i pasująca "do wszystkiego"

3. Minimalistyczna bransoletka rzemykowa z nieskończonością. Troszkę jednak za duża na moje szczupłe nadgarstki.
4. Na koniec zestaw bransoletek, które można nosić osobno lub ze sobą łączyć.. 


Jak widać dość klasycznie i bez przepychu :-) 
Jednak troszkę w tym prawdy, że dopiero zakupy dają szczęście :) w moim przypadku zdecydowanie to prawda.

Czekam jeszcze na zegarek polecany przez blogerki. Mam nadzieję, że będzie równie zachwycający co na zdjęciach.

Pozdrawiam,
diabelnie-anielska